Blog o wszystkim i o niczym | 0-z.pl

Artykuły o wysokiej jakości


Powrót do: Prawo

Każdy Twój podpis to zobowiązanie


pisanie_umowNa pewno chociaż raz w życiu zdarzyło Ci się podpisać jakąś umowę bez wgłębiania się w jej paragrafy. Być może zrobiłeś to z pośpiechu, lenistwa bądź uprzejmości Pani prezentującej ofertę, która wyglądała tak miło, iż na pewno nie przemyciła niczego negatywnego  pomiędzy linijkami ściśniętego tekstu. Nie warto jednak postępować w taki sposób ponieważ każdy podpis jest zobowiązaniem do pewnych czynności, bądź zgodą na zaistnienie jakichś sytuacji.

Niedoczytanie umów, które sygnujemy własnym podpisem może doprowadzić do różnorodnych nieprzyjemności takich jak niemożność zwrotu wadliwego towaru po określonym terminie czy brak ubezpieczenia przy wykupowanej polisie. Bardzo często umowy odstraszają fachowym językiem, który wydaje się niezrozumiały. Pamiętaj o tym, że masz prawo spytać osobę z którą zawierasz umowę o każdy termin lub frazę, której nie rozumiesz i osoba ta zobowiązana jest do udzielenia ci odpowiedniego wyjaśnienia. Czytanie umów jest niezwykle ważne (i niezbędne!) w takich dziedzinach jak kredyty, ubezpieczenia, nieruchomości, a także usługi turystyczne i inne.

Warto wiedzieć, iż to właśnie podpisywana przez obie strony umowa jest dokumentem zobowiązującym do wywiązania się z procedur i czynności będących przedmiotem zawieranej transakcji. Należy zwrócić także uwagę na klauzule będąca zgodą do przetwarzania danych osobowych w celach marketingowych, a także na otrzymywanie materiałów reklamowych – jest to bowiem najczęściej zgoda na to, aby w naszej skrzynce pocztowej każdego dnia znajdowały oferty produktów zupełnie niepotrzebnych przeciętnemu obywatelowi.



KOMENTARZE:

2012-07-26, ofiara_oszustwa
Ehh, niestety również padłam niedawno ofiarą tego typu oszustwa - dotyczyło ono usługi pozycjonowania przez jedną z poznańskich firm. Nie przeczytałam opinii w sieci, również niestety nie doczytałam umowy, a teraz muszę płacić przez dwa lata wielkie pieniądze za nic... I po co mi to było? Wystarczyło poświęcić te 20 minut na doczytanie całej umowy...